/Artykuły

Panie Marku, dziękuję że pomógł mi Pan uciec z tropiku.

By | Listopad 12th, 2016|Categories: Bez kategorii, Creative, Wspomnienia, wyróznione|

W 1984 roku, podczas jednego z odcinków niezwykle niegdyś  popularnej  audycji telewizyjnej o nazwie „Jarmark”,  miałem okazję po raz pierwszy zetknąć się z utworem „Ucieczka z Tropiku” Marka Bilińskiego. Mam świadomość że właśnie wtedy rozpoczęła się, zarówno dla mnie, jak i tysięcy młodych Polaków, fascynacja muzyką elektroniczną. Dzięki czemu nasz świat uległ zmianie.  Dzisiaj,  32 lata świetlne później, w zupełnie innej rzeczywistości, chcemy podziękować za to Panu Markowi, organizując bardzo specjalny koncert z Jego udziałem.  […]

Ken Wodniczek

By | Listopad 3rd, 2016|Categories: Mikrokomputery, wyróznione|

Firma „Matell” kojarzy się nam wszystkim raczej jako producent Barbie&Kena, niż elektroniki. Natomiast warto wiedzieć, iż założona w 1945 roku, przez Harolda „Matta” Matsona i Elliota Handlera amerykańska korporacja, ma na swoim sumieniu zarówno system przeznaczony do gier (Intellivision), jak i mikrokomputer domowy – tytułowego Aquariusa. […]

Niespodzianka

By | Październik 23rd, 2016|Categories: Mikrokomputery, wyróznione|

Sobotnie, przyjemnie leniwe popołudnie. Z kuchni dochodzą zapachy wspaniałości pichconych przez moją lepszą połowę. W pokoju obok, plastikowymi szabelkami radośnie okładają się po głowach moje młodsze pociechy. A ja leniwie przeglądam posty na „Buniu”. Typowa polska sielana…  No cóż, znacie mnie dobrze i wiecie że nie zanudzałbym Was takim słodkim pierdzeniem, tak więc w tym momencie następuje „Ding-dong” dzwonka do drzwi. Otwierając zamek zastanawiałem się jak spławię owych „Świadków Królestwa”, bo któż porządny mógłby szwendać się niezapowiedziany w  sobotnie popołudnie? Lecz za drzwiami stał sąsiad z paczką. […]

Pommidore 64, czyli sprzęt z Aldiego.

By | Wrzesień 2nd, 2016|Categories: Mikrokomputery, wyróznione|

Oto „świeżo upolowany” przeze mnie Commodore 64 „ALDI”. 😉 Czytałem o nim, słuchałem o nim i w końcu udało mi się go zdobyć. Oczywiście nie jest to „biały kruk” na miarę C65, ale powiem szczerze, że trochę zajęło mi żeby znaleźć egzemplarz w zadowalającym stanie. Kiedy do mnie dotarł nie wyglądał tak dobrze jak teraz, ale nie aż tak źle, żeby kwalifikowało się to na sesję „przed-i-po”. […]

Meritum marzeń o lekcjach informatyki, część pierwsza.

By | Lipiec 21st, 2016|Categories: Historia, Mikrokomputery, wyróznione|

W Bajtku nr 5/1986 przeczytałem po raz pierwszy o komputerze „Meritum”. Miałem wtedy 10 lat i uczęszczałem do lokalnej podstawówki, tak zwanej „trójeczki”. Wychowany na Kamionce, mało reprezentacyjnej dzielnicy Sopotu, która to  sprawiła że „nie mówię szeptem, gdy mówię skąd jestem”, nie miałem w owych latach szansy na jakiekolwiek lekcje informatyki. Całą trzecią klasę podstawówki spędziliśmy w szkole nr 8, ponieważ w jednej z sal naszej macierzystej szkoły zawalił się sufit (obyło się bez ofiar) – przez dziesięciolecia nie była ona remontowana… A kiedy do sali ZPT zakupiono 10 imadeł i kilka młotków, to Dyrektorka zrobiła uroczysty apel – razem z wyprowadzeniem sztandaru. […]

Świat bez reklam, świat bez korporacji.

By | Lipiec 20th, 2016|Categories: Lifestyle, wyróznione|

Pierwsza reklama telewizyjna w USA została wyemitowana pierwszego lipca 1941 roku o 14:29, przed meczem baseballowym (Dodgersi vs Phillies). Telewizja była wtedy jeszcze młodym medium w USA: pierwsze emisje datuje się na 1928 rok. Pierwsza reklama trwała zaledwie 9 sekund i kosztowała reklamodawcę (producenta zegarków Bulova) aż 9 dolarów. Dlaczego tak tanio? Z powodu skromnej liczby odbiorców – w Nowym Jorku było wtedy zaledwie 4000 telewizorów. Próbne emisje reklam w amerykańskiej TV odbyły się jednak dwa lata wcześniej, a ich nadawcami byli Procter & Gamble, Socony Oil (dziś część ExonMobil) oraz General Mills. I niewiele od tego czasu się zmieniło – wciąż oglądamy reklamy środków czystości i jedzenia, nieco rzadziej zegarków (co jeszcze może się zmienić) i dystrybutorów paliw (w ostatnim przypadku wynika to ze specyfiki polskiego rynku). […]

„Komputeryzujmy się” – Wywiad z Ryszardem Kajkowskim (część I).

By | Czerwiec 13th, 2016|Categories: Bez kategorii, Historia, Mentorzy, Mikrokomputery, wyróznione|

Witamy w drugim odcinku naszego cyklu pod tytułem „Spotkania z Mentorami”. Mamy zaszczyt przedstawić Państwu niesamowicie inspirujący wywiad przeprowadzony przez nasz Portal z Panem Ryszardem Kajkowskim – pionierem informatyzacji naszego Kraju. To Pan Kajkowski założył pierwszą prywatną firmę komputerową w komunistycznej Polsce. Był prezesem pierwszej spółki akcyjnej w PRL. Założył Prokom, kierowany w późniejszym czasie przez Pana Ryszarda Krauze. Stworzył również pierwsze polskie programy użytkowe z prawdziwego zdarzenia. Założył odpowiednik Doliny Krzemowej nad polskim morzem. Wyprzedził Amerykanów w badaniach nad sztuczną inteligencją. Z całą pewnością, to Pana Ryszarda nazwać można polskim Billem Gates-em! […]

Protracker kontra Cubase

By | Czerwiec 11th, 2016|Categories: Historia, Mikrokomputery, wyróznione|

Jeśli uważnie przyjrzeć się polom potyczek pomiędzy użytkownikami Atari ST, antycznych PC, Macintoshy i Amigi, na pewno łatwo zauważyć pewien trend, zapoczątkowany jeszcze w czasach 8-bitowców. Muzyka! Do jej tworzenia służą od lat 80. komputery. Nie ma co udawać, że to szczególnie długa historia. Właściwie prekursorzy komputerowej muzyki wciąż osiągalni są na aukcjach: ZX Spectrum ze swoim brzęczykiem, małe Atari z Pokeyem, C64 z SID-em i inne wynalazki grające na TED-ach, czy VIC-ach. […]

Maszynopis znaleziony w Sopocie

By | Maj 9th, 2016|Categories: Mikrokomputery, Wspomnienia, wyróznione|

W czasach 8 bitowych Atari rzadko kto miał dostęp do powielaczy (czyli dzisiejszych ksero). Po pierwsze: ze względu na raczkującą technologie. Po drugie: z powodu obawy PRL-owskich władz o ewentualną „bibułę” (czyli ulotki podziemia opozycji antykomunistycznej) która przy okazji mogła by powstawać (i powstawała). Cóż więc miał zrobić miłośnik mikrokomputerowych gier, w tych czasach kupowanych od piratów, bez jakiejkolwiek instrukcji (no może z krótką – np. czarny idzie po ulicy), po kilka na jednej kasecie? […]

Z ołówkiem w zębach

By | Maj 9th, 2016|Categories: Lifestyle, Wspomnienia, wyróznione|

PRL to czas permanentnego kryzysu. W domu prowadzonym przez statystyczną Panią Kowalską, bardzo często brakowało podstawowych artykułów żywieniowych. Natomiast w portfelu Pana Kowalskiego, którego zadaniem było przecież zaopatrzenie domu,  rozglądał się Travolta. Na całe szczęście komunistyczne władze przychodziły swym obywatelom z odsieczą, wydając przeróżnego rodzaju poradniki…. […]

Pieniądze to nie wszystko

By | Kwiecień 28th, 2016|Categories: Mikrokomputery, Wspomnienia, wyróznione|

To nie będzie długa opowieść… Krótka, ale treściwa i moim zdaniem niezwykle optymistyczna Będąca jednocześnie doskonałym dowodem na to, że mimo ze wszech stron zalewającego nas komercjalizmu i władzy pieniądza, nie wszystko jeszcze stracone. Jako kolekcjoner sprzętu spod znaku Commodore regularnie zaglądam na portale internetowe i serwisy aukcyjne, gdzie taki sprzęt można zakupić. Z jednej strony ograniczony budżet, z drugiej ograniczona i kurcząca się pojemność półek w szafie, zmuszają mnie do podejmowania niełatwych decyzji i ograniczania zakupów do najbardziej interesujących egzemplarzy. […]

Życie w cieniu atomowego grzyba.

By | Kwiecień 26th, 2016|Categories: Wspomnienia, wyróznione|

Parę dni temu przeglądałem z dziećmi stary atlas. To jeden z tych starych atlasów, na których Ameryka jest jeszcze białą plamą, a ziemia podparta jest na czterech żółwiach. Czyli mój, szkolny. W pewnym momencie natrafiliśmy na pogryzdaną mapę Europy, z dorysowanymi charakterystycznymi „grzybami” symbolizującymi nuklearne eksplozje. Pedagogicznie klarując dzieciom „to nie ja, to tak już było”, zastanawiałem się w którym roku to mogłem narysować. Wydaje mnie się że gdzieś około 1987, na pewno w szkole podstawowej.  Ale dlaczego wybrałem wielkie „A” jako temat atlasowej profanacji? Czy zagrożenie wojną nuklearną było tak wyczuwalne w ówczesnych latach? A może to z powodu wybuchu w Elektrowni Atomowej „Czarnobyl”? […]

PRL też miał pełne sklepy: Zakupy w Baltonie tylko za dewizy, albo „marynarskie” bony. Kto pamięta?

By | Kwiecień 10th, 2016|Categories: Historia, Wspomnienia, wyróznione|

W czasach, gdy w Polsce sklepy świeciły pustkami, można było tutaj dostać towary, o których „zwykły Kowalski” mógł tylko pomarzyć. Kartą wstępu do tego raju były dewizy, lub charakterystyczne bony z marynarzem. Zakupy w Baltonie to było naprawdę coś! Przypominamy historię tego ważnego w czasach PRL przedsiębiorstwa, które przetrwało do dziś. […]

Czaszka Boni, Oczniaki i klapa w podłodze empiku.

By | Marzec 29th, 2016|Categories: Mikrokomputery, Wspomnienia, wyróznione|

W październikowym numerze czasopisma „Komputer” (10/1987), Redaktor Jerzy Pusiak „z przyjemnością zawiadomił” czytelników o wydaniu przez KWC (Krajowe Wydawnictwo Czasopism) polskiej wersji  gry „The Trap Door”.  „Gra przypomina świetnie zrobiony film animowany. Dopracowana jest w każdym szczególe i może oszołomić nawet przeciwników gier komputerowych.” – pisze dalej Autor. „Wspaniała grafika pokazująca nawet mimikę u różnych stworków przypomina bardziej filmy Disney’a niż program komputerowy i trudno uwierzyć, że jest to nasz wysłużony 8-bitowy ZX Spectrum. [..] program ten w polskiej wersji można nabyć w KMPiK-ach i sklepach Centralnej Składnicy Harcerskiej zajmujących się sprzedażą programów komputerowych.”. […]

Dziadek Sanyo XT i internet.

By | Marzec 14th, 2016|Categories: Mikrokomputery, Wspomnienia, wyróznione|

Podłączając współczesne hyper komputery, tablety i telefony do sieci internet nie musicie się zbytnio gimnastykować. Wystarczy wetknąć kabel, lub znaleźć sieć bezprzewodową i wpisać hasło, a już możecie korzystać z zasobów www. Ale co zrobić jeśli chcecie podłączyć Waszego 6 mhz-owego IBM-a XT z 83 roku? […]

Skąd się wziął Borek (czyli trzy książki, które zmieniły historię świata).

By | Luty 29th, 2016|Categories: Mikrokomputery, Wspomnienia, wyróznione|

Nie mogę sobie przypomnieć, kiedy kupiłem Spectrum (plus). Pamiętam, że kupiłem je bezpośrednio w Anglii, w jakiejś firmie wysyłkowej, pamiętam robienie przelewu w warszawskim NBP na Placu Powstańców Warszawy, gdzie miałem konto dewizowe* (gdzie indziej chyba mieć nie można było). Pewnie było to gdzieś w drugiej połowie 1985 r. Czekałem kilka tygodni, ale o dziwo wszystko odbyło się zgodnie z oczekiwaniami. […]

Józef Golec, ojciec dla tysięcy dzieciaków. Chcielibyście mieć takiego nauczyciela!

By | Luty 7th, 2016|Categories: Mentorzy, wyróznione|

To prawdziwy fenomen – „Łowca talentów” działał w Sopocie przez kilkadziesiąt lat i w tym czasie jego podopieczni zdobyli setki medali i tysiące nagród. Słyszeliście o „dzieciach Golca”? Poznajcie historię nauczyciela, dziś 81-letniego mężczyzny, który swym podejściem zawojował nadmorski kurort. […]

8 bitowa forma!

By | Luty 3rd, 2016|Categories: Bez kategorii, dla ciała, Mikrokomputery, wyróznione|

Nasza elektroniczna pasja nigdy nie należała do najzdrowszych. Tysiące godzin „wgapiania się” w monitory nie najlepszej jakości, w pozycjach często charakterystycznych dla Makaków Japońskich, nie mogły wpływać pozytywnie na nasze mięśnie, czy też sylwetkę. Często jedynym ruchem w ciągu dnia były kroki wykonane do ubikacji lub kuchni… […]

Stoisko z lemoniadą

By | Styczeń 31st, 2016|Categories: Mikrokomputery, wyróznione|

Jak głosi wszem i wobec hollywoodzka kinematografia – Amerykanie uczą się meandrów przedsiębiorczości od lat najmłodszych. Na przykład (za namową rodziców) organizują wyprzedaże garażowe, na których spieniężają obciachowe już (jak na ich wiek) zabawki… Wystawiają też przed domy stoiska z własnoręcznie wytwarzaną lemoniadą. Zapatrzeni w siebie imperialiści nie chcą przyjąć do wiadomości że my, w socjalistycznej Polsce, również „od młodego” rozwijaliśmy swą przedsiębiorczość – na przykład sprzedając siatki butelek po wódce i piwie, które wspaniałomyślnie oddawali nam krewni i sąsiedzi… […]