cpt. Misumaru Tenchi

/cpt. Misumaru Tenchi
cpt. Misumaru Tenchi

About cpt. Misumaru Tenchi

cpt. Misumaru Tenchi - rocznik 1981. W wieku czterech lat sam nauczył się czytać, rok później nagrał z radia pierwszą piosenkę. Mając lat dziesięć biegał już po sklepach muzycznych zaginając swoją wiedzą sprzedawców w najgrubszych miejscach - ci ludzie kompletnie nie znali się na tym, czym handlowali. W szóstej klasie podstawówki dostał Commodore 64 i w ten sposób narodziła się jego druga pasja: chęć zagrania we wszystkie istniejące gry wideo na każdą platformę. Mniej więcej w tym samym czasie zaraził się miłością do japońskiej popkultury z mangą i anime na czele, co zaowocowało późniejszą współpracą z niemal wszystkimi periodykami tematycznymi wydawanymi onegdaj na polskim rynku. Zawodowy dziennikarz, przy czym bliższe są mu zagadnienia popkulturowe niż polityczne bądź socjalno-społeczne. Marzy o wydaniu wielotomowej encyklopedii gier, nad którą obecnie pracuje. Nie znosi chamstwa, braku kultury, pieniactwa, cwaniactwa, ignorancji oraz nadmiernej pewności siebie. Ceni sobie szczerość, spokój i otwartość na nowe doświadczenia.

„Wrzuć monetę!” – część pierwsza, czyli wóz Drzymały pełen marzeń

By | Kwiecień 20th, 2015|Historia, Wspomnienia, wyróznione|

Być może komuś wyda się to dziwne, ale już za łebka kompletnie nie rozumiałem idei wyjeżdżania na wakacje/ferie zimowe lub świąteczne/urlop (niepotrzebne skreślić). Przecież to najwspanialsze, pełne wolności chwile w życiu, podczas których nareszcie można nieskrępowanie oddawać się pogłębianiu swoich zainteresowań. Tak, wiem: wyjdę na totalnego ignoranta w tej dziedzinie, lecz co mnie interesują jakieś ruiny czy inne tego typu pierdoły, gdy przede mną wciąż tyle muzyki do przesłuchania, filmów do obejrzenia, książek do przeczytania oraz oczywiście gier do przejścia. Ale gdy się chodzi jeszcze do szkoły podstawowej, to człowiek nie ma zbyt wiele do powiedzenia w tej kwestii. Karnie jeździłem zatem wszędzie tam, gdzie akurat zdecydowano się mnie wysłać. I właśnie podczas jednego z takich wyjazdów po raz pierwszy dane mi było posmakować rozrywki, która obecnie jest jednym z moich sposobów na życie. […]

Popołudnia w utopii – Alphaville

By | Luty 12th, 2015|Muzyka|

W drugiej części naszego muzycznego cyklu spróbujemy pozostać wiecznie młodzi, spędzimy popołudnie w utopii oraz skąpiemy się w zapierającym dech błękicie. Innymi słowy, zapraszam do poczytania o najlepszych moim zdaniem latach grupy Alphaville. Zespół powstał w 1982 roku, a w jego skład weszli Marian Gold, Berhnhard Lloyd oraz Frank Mertens. Gwoli ścisłości należy dodać, że są to pseudonimy – w rzeczywistości panowie nazywają się nieco inaczej. […]

Orkiestralne manewry w ciemności – OMD

By | Grudzień 26th, 2014|Muzyka|

Każdy inteligentny oraz myślący sam za siebie człowiek chyba przyzna mi rację, iż przyszło nam żyć w ciekawych czasach. Niestety, termin „ciekawe” ma tutaj znaczenie jak najbardziej pejoratywne. Wszechobecny wyścig szczurów, niekończąca się pogoń za pieniędzmi i statusem społecznym, coraz powszedniejsze przypadki kompletnego braku wyobraźni – w takiej właśnie rzeczywistości tkwimy po uszy. Reklama powie ci, że jesteś gość, jak to słyszymy w jednym z utworów grupy Hemp Gru. Nastała era sztucznego kreowania hitów z niczego – wystarczy mieć tylko trochę gotówki oraz znajomości, aby móc zarabiać na rzeczach kompletnie nijakich. Szczerze przyznam, iż bardzo tęsknię za latami mojej młodości, gdy wszystko miało swój niepowtarzalny smak. […]